Żaden z tabaczarzy, który miał okazję zażywać tabak firmowanych przez Bernard Tabak, nie nazwie ich łatwymi, lekkimi i odświeżającymi. Ano tak. Taż firma, rodem z Bawarii przyzwyczaiła nas do wyrobów ciężkich, na pewno nie do zażywania na co dzień(dla przeciętnego polskiego niąchacza), a jednocześnie bardzo szlachetnych i wzbudzający szacunek. No i pomyślmy sobie, co to by się stało, gdyby Bernard Tabak postanowiła zrobić mały skok w bok, nie chcąc jednocześnie schodzić z wytyczonej przez siebie ścieżki. Tak, zgadliście - powstałby Polar Prise - dzisiejszy bohater.

Pamiętam, że zamawiałem go razem z wieloma innymi tabakami, w tym również Amostrinhą. Warto o tym wspomnieć - a dlaczegóż warto, to już wyjaśnię w dalszej części opisu. Na myśl o Polar Prise wyobraziłem sobie(a jakże!) tabakę polarną pełną gębą. W końcu nazwa na to wskazuje - jest polarna. Niebieska, chłodna naklejka na tabakierce, mimo tego, że lubi się ścierać - również jest polarna. No i napis -"feiner Tabak mit Mentol Öl" - jak dla mnie również polarny, szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę producenta... Jak już przy tabakierce - standard dla Bernarda, tyle, że w odróżnieniu od Napoleona na awersie mamy fajną polarną naklejkę, o wspomniałem powyżej.

Kolor również standardowy dla nieschmalzlerowych tabak Bernarda - zdrowy, ciemny brąz. Wilgotność całkiem spora, zmielenie małe. Warto teraz zatrzymać się przy pierwszym wrażeniu i Amostrinhie. Cóż... Na początku, że się tak przyznam z lekkim uczuciem zażenowania, miałem nie mały problem z odróżnieniem aromatów tych tabak, no i bardzo się zawiodłem. A to wszystko przez opis, który głosił, że Polar jest podobny do Gletschera, a Amostrinha jest tabaką anyżową. Ani jedno, ani drugie stwierdzenie nie jest prawdą. Gdy już na spokojnie zażyłem sobie Polar Prise, okazało się, że aromat tej tabaki jest... polarny! Zdecydowanie jest to tabaka odświeżająca, pozostawiająca w nosie uczucie miłego chłodu. Zapewne sprawcą tego jest olejek mentolowy obecny w tabace. Aczkolwiek, sam aromat mentolu nie jest mocno wyczuwalny, pozostaje tylko miłym akcentem. Bo jak na produkt Bernard Tabak przystało, na pierwszy plan wysuwa się mocny aromat szlachetnego tytoniu. Tak, więc Polar Prise nie jest taki lekki, jak by się mogło wydawać. Jego walory w pełni docenimy wychodząc na świeże powietrze - wtedy poczujemy prawdziwy arktyczne orzeźwienie (szczególnie podczas chłodnych jesiennych wieczorów), a sam aromat będzie łatwiejszy do sprecyzowania - pierwszoplanowy tytoń w zetknięciu z lekkim mentolem staje się słodki i przyjemny, tworząc zupełnie niepowtarzalny zapach pieszczący nasze nozdrza. Ów aromat utrzymuje się przez długi czas. Zdarzało mi się, iż po upływie powiedzmy kilku godzin od zażycia, w momencie, gdy zrobiłem sobie przerwę w wykonywaniu jakiegoś absorbującego zajęcia, wziąłem głęboki wdech i zacząłem się zastanawiać, co tak mi ładnie pachnie. Dopiero później przypominałem sobie, że to właśnie Polar Prise.

Można by się zastanowić, dla kogo Polar Prise został stworzony - czy dla osób lubiących odświeżające mentolówki, aby spróbowały czegoś cięższego, czy dla tabaczarzy propagujących mocne tabaki, gdzie silnie akcentowany jest aromat tytoniu, co by spróbowali czegoś z mentolem... Na to pytanie musieliby odpowiedzieć sami panowie producenci, choć nie jestem do końca pewien, czy owa odpowiedź byłaby jednoznaczna. Ja z czystym sercem polecam tę tabakę osobom lubiącym zarówno tabaki lekkie, jak i ciężkie. Również polecam ją niąchaczom ciągle poszukującym odpowiedniej tabaki dla siebie. Może to akurat będzie Polar Prise?

Na koniec krótko o dostępności - w Polsce jedynie Allegro, poza Polską można ją nabyć najbliżej w Niemczech. Ale cóż... Chyba każdy się przyzwyczaił do takiego stanu rzeczy...

83hXc
  • Producent : Bernard Tabak
  • Waga : 10g.
  • Zmielenie : B. Małe
  • Smak : Chłodny aromat tytoniu z lekką nutką mentol
  • Dostępność : B. Mała
  • Cena : 13 PLN
  • Dodatkowe : Polarna!

powrót do działu Bernard