- Szybciej to sprzątaj! Nie za guzdranie ci państwo płaci, jędzo jedna! Taka osobistość nas zara odwiedzi, a ta się wlece!

...

-Cholera, jakiś podminowany jestem. Tu sam doktor ma się zjawić lada moment, a tu rozgardiasz jak w samego Augiasza stajni, czy coś! Wejść!

- Kapralu hXc! Dr Vereys Plus właśnie przybył prywatnym samolotem z Kendal. Prosił o cierpliwość.

- Spocznij! Przekażcie doktorowi, że oczekuję na niego w swoim gabinecie. Jak tylko będzie wolny macie go tu grzecznie przyprowadzić! Tylko bez spoufalania! Taki znakomity gość! Spocznij!

...

- Dzień dobry! Niezmiernie się cieszę z pańskiej wizyty, doktorze! Tyle się o panu nasłuchałem! Niechże pan spocznie. Tu, na moim miejscu, o! Ach, jakiż to dla mnie, prostego kaprala (młodszego w dodatku, ale czekam na awans) gościć u siebie tak znakomitą postać!

- Bry... Ten... khmmm... Kapralu... Młodszy... Jak cię zwą, synu?

- 83hXc

- Taa... Więc słuchaj. Ten... 76Xcw... Przejdźmy do konkretów... Co?

- Ależ naturalnie, panie doktorze! Niechże pan zacznie!

- N... Więc, jak wiesz, synu, moje imię to Vereys Plus. Plus, czyli ten lepszy. Powiadają, że jestem z tych najbardziej udanych dzieci Samuela. Tak... Tego z Kendal. Nie żebym był nieskromny, czy coś. Jak widzisz, pierwszy kontakt - bez niespodzianek, synu - barwa i sypkość jak u brata Truskawki (ponoć ostatnio się u was pojawił ten dziwak, co?). No! Ale o zapachu coś niecoś. Mentol. Jest mentol. I jeszcze coś. To "coś" jest niesprecyzowane, ale bardzo przyjemne i nie ma nic wspólnego z tym, co moi niesforni bracia sobą reprezentują.

- Że tak się ośmielę wtrącić - jest pan "konkretniejszy". Ale co dalej, jak to jest, gdy się już z panem poobcuje?

- Dobra uwaga, synu! Ten... No... Najpierw to jestem mocny i, jakby to powiedzieć, "przeczyszczający". Nie bez przyczyny co starsi rodacy zwą mnie "Medicated". Nie jestem co prawda tak konkretny jak ten gość o pseudonimie No 99, ale co fakt to fakt!

- Niebywałe odkrycie, doktorze! Na pewno nie jeden tu w dywizji się poważnie zdziwi! Ja, niech pan uwierzy, mało z krzesła nie spadłem, gdy się tego dowiedziałem! Ale myślałem, że to tylko plotki, wszak Wasz ród wiele tajemnic kryje...

- Tak właśnie jest, synu! Ale kontynuując - tu również ujawnia się mentol. Mentol przede wszystkim! Ale tu zaczyna wyłaniać się to coś wcześniej niezidentyfikowanego. To zioła, synu! Najprawdziwsze, świeże i orzeźwiające jak diabli! Potem ta świeżość staje się lekko-słodkawa. Oj, daję z siebie naprawdę wiele. Jest to, jakby nie patrzeć, stłumione, ale niezwykłe. Bo nie jestem zwykły. Jestem krokiem naprzód. Choć jak to w życiu bywa - mam i swych przeciwników, ale co tam przeciwnicy, synu! Utrzymuję swą posadę już od lat! Kimże więc jestem, spytasz więc zapewne. Jestem świeżością. Krótkotrwałym szczęściem, które wyleczy twój podły nastrój! Niejeden generał ci to powie, synu!

- Wierzę na słowo, doktorze! A jakieś analogie? Jaki jest pana stosunek do braci?

- Do braci, pytasz... Największe podobieństwo widać w grupie "Mentol". Z tym, że taki ZIP reprezentuje kamforę, a Kendal Snuff jest pomieszany. Ja jestem zielarzem i medykiem. Co kto woli. No! Ale zmęczył mnie ten wywód. Jak cię to zwą, synu?

- 83hXc.

- No! 97zXt! To ja się pójdę zdrzemnąć, a ty tam sobie pisz!

- To do widzenia, panie doktorze! Naprawdę jestem szczęśliwy, że mogłem z panem pobyć choć chwilkę. Powiem, że wszystko, co mi o panu opowiadali to najszczersza prawda! Mam nadzieję, że zostanie pan u nas jak najdłużej. Miłych snów, doktorze!

83hXc
  • Producent : Samuel Gawith
  • Waga : 8g.
  • Zmielenie : Duże
  • Smak : Mentolowo-ziołowy
  • Dostępność : Mała
  • Cena : 8-16 PLN
  • Dodatkowe : Typu medicated

powrót do działu Samuel Gawith